I pomaszerowali…

     Mamy za sobą kolejne wyjątkowe wydarzenie, z kalendarza obchodów Roku Jubileuszowego Zbytkowa. Swoją drogą: czy wiecie, że było ich już dwadzieścia – i to nadal nie koniec?

Ale wracając do tematu. Tworząc kalendarium obchodów, bardzo chcieliśmy zorganizować coś, co pozwoli nam wspomnieć o wyjątkowym Zbytkowianinie, który zapisał się w historii nie tylko naszej wioski, regionu i całego kraju. Major Józef Płonka. Człowiek-instytucja. Społecznik. Bohater.

Major Płonka urodził się w Zbytkowie. Kształcił się jako nauczyciel w cieszyńskim seminarium, by później pracować w tej profesji. Był także działaczem Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”, a podczas działań Pierwszej Wojny Światowej – służył w piechocie Legionów i w armii Wojska Polskiego.

W czasie międzywojennym osiadł w Zbytkowie. Działał w Macierzy Szkolnej w Cieszynie i w Strumieniu. Prezes Związku Osadników, jeden ze współzałożycieli (także prezes) zbytkowskiej Straży Pożarnej, a od 1935 roku – poseł w Sejmie Ślaskim i Sejmie II RP 4 kadencji.

Uczestniczył w kampanii wrześniowej w 1939 roku. Walczył w Polskich Siłach Zbrojnych na zachodzie, a do kraju powrócił dopiero w 1946 roku. W latach 50. interesował się nim aparat bezpieczeństwa.

Bardzo mocno zaangażowany był w sprawy Zbytkowa i regionu. Był jednym ze współzałożycieli Kółka Rolniczego w Zbytkowie, był także prezesem Zarządu Spółdzielni Mleczarskiej w Pawłowicach…

Pozostawił po sobie przepiękny przykład na to, że można pochodzić z niezamożnej, prostej i wiejskiej rodziny, i nie traktować tego, jako wymówki. Wykształcił się, walczył o Niepodległość, pomagał rozwijać się małej miejscowości na Śląsku Cieszyńskim, w której mieszkamy. Znowu ruszył na front, byśmy dziś mogli mówić po polsku i nazywać się Polakami. Wrócił, oddał się pracy społecznej. Działania takich osób, jak mjr Płonka do dziś przetrwały. Możemy być dumni, że mieliśmy takiego mieszkańca.

Jego wnuczka, pani Anna Szczypka-Rusz, z radością przystała na nasz pomysł, by właśnie marsz Nordic Walking uczcić Jego imieniem. Nasz wybór był podyktowany wieloma elementami. Był żołnierzem, walczącym o Niepodległość RP, której stulecie teraz świętujemy. Był mocno zaangażowany w rozwój wsi – jak i wszyscy ci, którzy dziś działają w różnego rodzaju zbytkowskich organizacjach. Był fanem sportu. I – co dodała Jego wnuczka – służył w piechocie. Co prawda żołnierze pokonywali trasy rzędu 400 km, ale nasze pięć – to dobry początek nowej, zbytkowskiej tradycji.

 

     Pierwszy – i miejmy nadzieję – nie jedyny Marsz Nordic Walking im. majora Józefa Płonki odbył się 7 lipca 2018 roku. Marsz organizowany był we współpracy Stowarzyszenia Miłośników Zbytkowa, jako głównego przedstawiciela Komitetu Organizacyjnego Jubileuszu 630-lecia wraz ze strumieńskim Urzędem Miejskim. SMZ przygotowało projekt, który został pozytywnie rozpatrzony przez UM w Strumieniu i na wydarzenie otrzymaliśmy dofinansowanie w wysokości 2175 zł (konkurs na realizację zadań publicznych w 2018 roku w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej).

W wydarzeniu wzięło udział 50 osób oraz cała rzesza organizatorów. Dla wszystkich uczestników przygotowane zostały nie tylko napoje i smakowity poczęstunek, ale i pamiątkowe chusty, medale i dyplomy.

Pragniemy podziękować wszystkim, dzięki którym wydarzenie mogło się odbyć: 

  • Urzędowi Miejskiemu w Strumieniu za dofinansowanie, 
  • Zarządowi oraz Członkom Stowarzyszenia Miłośników Zbytkowa za przygotowanie projektu i kompleksową organizację wydarzenia (zaczynając od szeregu pozwoleń, przez zakupy, po smażenie kiełbasek i sprzątanie),
  • Annie Szczypce-Rusz za przedstawienie postaci patrona Marszu,
  • OSP Zbytków za użyczenie obiektu oraz sprzętu (ław, stolików, grilla itp.), a także za zabezpieczenie całej trasy. Szczególne podziękowania dla druhów: Marka Omozika, Janusza Pajora, Jakuba Kopca, Kordiana Szczypki, Bartka Fabiana
  • KGW Zbytków, za pożyczenie warnika, 
  • MGOK w Strumieniu za nagłośnienie, 
  • Adamowi Kuśce za dającą niezły wycisk rozgrzewkę i za prowadzenie marszu, 
  • Izabeli Pustelnik za opiekę medyczną – na szczęście nikomu nic się nie stało, 
  • Bartkowi i Kasi Kusiom za użyczenie „placu”, z którego wystartowaliśmy, 
  • wszystkim mieszkańcom, którzy pozwolili nam maszerować po ich terenie prywatnym…

…jednak przede wszystkim dziękujemy Wam, drodzy uczestnicy, za to, że w ten bardzo upalny dzień, pełni zapału i energii maszerowaliście po Zbytkowie. Dziękujemy najmłodszym dzieciakom (rekordzistka to czterolatka, która tylko przez moment siedziała „na barana” u taty) oraz tym najstarszym. Dziękujemy za Wasze słowa uznania i pochwały – dla nas to najbardziej satysfakcjonująca nagroda. Dziękujemy „ekipie” ze Strumienia za odwiedziny – zapraszamy ponownie! Dziękujemy także kibicom!

Kolejne wydarzenia, które czekają na Was, drodzy Zbytkowianie, to: 

Kończąc już ten zdecydowanie zbyt długi tekst – jestem przekonana, że major Józef Płonka byłby z nas dumny.

Paulina Wawrzyczek

 

Dofinansowano z budżetu gminy Strumień w ramach środków na wspieranie realizacji zadań przez organizacje pozarządowe

 

fot. Paulina Wawrzyczek

One thought on “I pomaszerowali…”

  1. Dziękuję serdecznie organizatorom wydarzenia, mieszkańcom Zbytkowa i Strumienia za czynny udział. Dla Pań z Zebrzydowic dodatkowe podziękowania za uczynienie marszu wydarzeniem o charakterze międzygminnym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *